Prezent idealny- własnoręczny rysunek!
Mam wrażenie, że całe wieki nie wyciągałam ołówków. Ostatni raz bardziej zagłębiłam się w temat w gimnazjum, wstyd, 10 lat temu! Po drodze było kilka epizodów, jednak bardzo krótkich, nie na poważnie. W tym roku z racji większej ilości wolnego czasu wróciłam do szkicowania, obejrzałam masę tutoriali na yt, przeczytała kilka poradników, ciekawych blogów i na nowo nabrałam zapału do rysowania. Dodatkowym motorem napędowym była chęć zrobienia czegoś dla bliskich z racji Świąt Bożego Narodzenia. I tak oto powstały dwa portrety rodziców, myślę całkiem udane, biorąc pod uwagę taką przerwę.
Początki były trudne, albo kiepskie cieniowanie, albo nie te kształty... Kilkadziesiąt godzin pracy i na prawdę duże samozaparcie. Jednak za ciepłe słowa i uśmiechy stwierdzam, że warto było:)
A Wy rysujecie? Jaka jest Wasza ulubiona technika?
Pozdrawiam
B.urb

